piątek, 20 grudnia 2013

Wódka

1.Byłem se dziś na zabawie walnełem se 4 babie
Ref: Ale się bawiłem  wódkę z piwem piłem
2.Byłem tylko letko odżygany fajnie sie bawiłem
fajnie se tańczyłem
Ref: Ale się bawiłem wódkę z piwem piłem
3.Życie chyba nie ma sensu bo mnie zamknęli  do kredesu
i ja tam siedziałem i se tak myślałem ani głupi ani stary mam
na koncie trzy dolary
Ref: Ale się bawiłem wódkę z piwem piłem

Myślałem

1.Co tu sie działo nie myślałem wacalę
byłem na wakacjach okrągły stolik
dalej mam w pamięci i kurde nie
wiem kto mi w kącu kręci
teraz sobie zadaje pytanie czy to są rządy
i panie
Ref: Rararaarrarararararararara
2.Żyjąc bez celu zjadam wciąż pierogi
weś znajdz prace mój najwięcej drogi
i czasem czuje ze ktoś na balkonie gruche
kręci i zadaję pytanie czy to są jajca czy to
świrowanie 
Ref: Rararaarrarararararararara
3.Dla naszego zdrowia życie bym nie zrobił
do piekieł bym nie stąpił lecz dziwne rzeczy
dzieją się na świecie i ja nie moge zmieścić
sie na budżecie i to z wami stukanie i już
kończę  to śpiewanie
Ref: Rararaarrarararararararara

Życie

Życie jest takie że sie polepszy
że sie popieprzy to sie zbuduje
to sie zrujnuje co sie stanie to sie
odestanię

Jupi jajaj

1.Przyjechałem do Warszawy bo mam
 tutaj ważne sprawy tutaj pije tutaj żyje
tutaj gonie babcie kijem
Ref: Ja ja ja Jupi , Ja ja ja Jupi,
Ja ja ja Jupi  ,Ja ja ja Jupi
 2.Siedzę se na nowym świecie
moje zdjęcie jest w gazecie
pisze ze jestem młody i że lubie
kręcić lody
Ref: Ja ja ja Jupi , Ja ja ja Jupi,
Ja ja ja Jupi  ,Ja ja ja Jupi
3.Byłem kiedyś na banknocie
i zjadłem małże w galarecie
i mnie firmowali w telewizji
pokazywali
Ref: Ja ja ja Jupi , Ja ja ja Jupi,
Ja ja ja Jupi  ,Ja ja ja Jupi
4.Jak podesrasz mnie w biznesie
i dupą w esenesie a i tak se wypije bankę
Ref: Ja ja ja Jupi , Ja ja ja Jupi,
Ja ja ja Jupi  ,Ja ja ja Jupi

Obudź się

Obudź się nie będziesz sama, zrozum to
uwierz tylko w nas, zróbmy pierwszy krok..
Obudź się nie będziesz sama, zrozum to
uwierz tylko w nas, zróbmy pierwszy krok..

Big Bic

1)Widzie,że już nie ma nas
czuje,że pojawił się ktoś nowy.
Tak bym chciał zatrzymać czas
płonie świat jak wielki zawrót głowy.

Ref. Albo on,albo ja
trudny wybór moja miła,
tylko serce drogę zna.
Albo ja,albo on
trudny wybór miła moja,
łatwy błąd.

2)Jesteś z nim,choć leżysz tu,
patrzysz w mrok,do świtu wciąż daleko.
A ja wiem,że minie ból,
kochać to nie znaczy wiecznie czekać.

Ref. Ani ja,oni on
jest i takie rozwiązanie
powiedziałem robisz błąd.
Ani on,ani ja
miłość nie zna kompromisów puki trwa.(2x)

Ref.Albo on,albo ja
trudny wybór moja miła,
tylko serce drogę zna.
Albo ja,albo on
trudny wybór miła moja,
łatwy błąd.

Patrzysz

Już nie patrzysz przez moje źrenice
nie słuchasz moimi uszami
czuję jak kolejno unicestwiasz
moje zmysły

cukier i sól mają teraz dla mnie
jednakowy niesmak
promienie słońca
pachną niczym zmierzch

bezradny patrzę jak wypala się
lont naszego czasu
nikim oprócz nas nie wstrząśnie
eksplozja kończącego się dnia

tylko w tobie i we mnie
zapala się ulice miasta
i znowu porosną szronem obce
oswojone przez nas przedmioty

ktoś będzie mówił coś do ciebie
ktoś będzie mówił coś do mnie
i my także będziemy wymawiali słowa
które były tylko twoje i moje

będziemy patrzyli jak
wykrwawiają się w nas powoli
sierpniowe trawy i drzewa
spojrzymy na nie jak na wypalający się lont


już właściwie nie ma mnie w Tobie
a jednak ciążę ci przy każdym kroku
światło chwytasz nadal
w cztery dłonie

jutro lżejsza już wstaniesz lub lekka
zostanie w tobie tylko mój dotyk
nie zdołasz go z siebie
wykarczować

bezradny patrzę jak wypala się
lont naszego czasu
nikim oprócz nas nie wstrząśnie
eksplozja ostatniego dnia


tylko w tobie i we mnie
zapala się ulice miasta
i znowu porosną szronem obce
oswojone przez nas przedmioty

ktoś będzie mówił coś do ciebie
ktoś będzie mówił coś do mnie
i my także będziemy wymawiali słowa
które były tylko twoje i moje

będziemy patrzyli jak
wykrwawiają się w nas powoli
sierpniowe trawy i drzewa
spojrzymy na nie jak na wypalający się lont


cukier i sól maja teraz dla mnie
jednakowy niesmak
promienie słońca
pachną niczym zmierzch