piątek, 20 grudnia 2013

Wódka

1.Byłem se dziś na zabawie walnełem se 4 babie
Ref: Ale się bawiłem  wódkę z piwem piłem
2.Byłem tylko letko odżygany fajnie sie bawiłem
fajnie se tańczyłem
Ref: Ale się bawiłem wódkę z piwem piłem
3.Życie chyba nie ma sensu bo mnie zamknęli  do kredesu
i ja tam siedziałem i se tak myślałem ani głupi ani stary mam
na koncie trzy dolary
Ref: Ale się bawiłem wódkę z piwem piłem

Myślałem

1.Co tu sie działo nie myślałem wacalę
byłem na wakacjach okrągły stolik
dalej mam w pamięci i kurde nie
wiem kto mi w kącu kręci
teraz sobie zadaje pytanie czy to są rządy
i panie
Ref: Rararaarrarararararararara
2.Żyjąc bez celu zjadam wciąż pierogi
weś znajdz prace mój najwięcej drogi
i czasem czuje ze ktoś na balkonie gruche
kręci i zadaję pytanie czy to są jajca czy to
świrowanie 
Ref: Rararaarrarararararararara
3.Dla naszego zdrowia życie bym nie zrobił
do piekieł bym nie stąpił lecz dziwne rzeczy
dzieją się na świecie i ja nie moge zmieścić
sie na budżecie i to z wami stukanie i już
kończę  to śpiewanie
Ref: Rararaarrarararararararara

Życie

Życie jest takie że sie polepszy
że sie popieprzy to sie zbuduje
to sie zrujnuje co sie stanie to sie
odestanię

Jupi jajaj

1.Przyjechałem do Warszawy bo mam
 tutaj ważne sprawy tutaj pije tutaj żyje
tutaj gonie babcie kijem
Ref: Ja ja ja Jupi , Ja ja ja Jupi,
Ja ja ja Jupi  ,Ja ja ja Jupi
 2.Siedzę se na nowym świecie
moje zdjęcie jest w gazecie
pisze ze jestem młody i że lubie
kręcić lody
Ref: Ja ja ja Jupi , Ja ja ja Jupi,
Ja ja ja Jupi  ,Ja ja ja Jupi
3.Byłem kiedyś na banknocie
i zjadłem małże w galarecie
i mnie firmowali w telewizji
pokazywali
Ref: Ja ja ja Jupi , Ja ja ja Jupi,
Ja ja ja Jupi  ,Ja ja ja Jupi
4.Jak podesrasz mnie w biznesie
i dupą w esenesie a i tak se wypije bankę
Ref: Ja ja ja Jupi , Ja ja ja Jupi,
Ja ja ja Jupi  ,Ja ja ja Jupi

Obudź się

Obudź się nie będziesz sama, zrozum to
uwierz tylko w nas, zróbmy pierwszy krok..
Obudź się nie będziesz sama, zrozum to
uwierz tylko w nas, zróbmy pierwszy krok..

Big Bic

1)Widzie,że już nie ma nas
czuje,że pojawił się ktoś nowy.
Tak bym chciał zatrzymać czas
płonie świat jak wielki zawrót głowy.

Ref. Albo on,albo ja
trudny wybór moja miła,
tylko serce drogę zna.
Albo ja,albo on
trudny wybór miła moja,
łatwy błąd.

2)Jesteś z nim,choć leżysz tu,
patrzysz w mrok,do świtu wciąż daleko.
A ja wiem,że minie ból,
kochać to nie znaczy wiecznie czekać.

Ref. Ani ja,oni on
jest i takie rozwiązanie
powiedziałem robisz błąd.
Ani on,ani ja
miłość nie zna kompromisów puki trwa.(2x)

Ref.Albo on,albo ja
trudny wybór moja miła,
tylko serce drogę zna.
Albo ja,albo on
trudny wybór miła moja,
łatwy błąd.

Patrzysz

Już nie patrzysz przez moje źrenice
nie słuchasz moimi uszami
czuję jak kolejno unicestwiasz
moje zmysły

cukier i sól mają teraz dla mnie
jednakowy niesmak
promienie słońca
pachną niczym zmierzch

bezradny patrzę jak wypala się
lont naszego czasu
nikim oprócz nas nie wstrząśnie
eksplozja kończącego się dnia

tylko w tobie i we mnie
zapala się ulice miasta
i znowu porosną szronem obce
oswojone przez nas przedmioty

ktoś będzie mówił coś do ciebie
ktoś będzie mówił coś do mnie
i my także będziemy wymawiali słowa
które były tylko twoje i moje

będziemy patrzyli jak
wykrwawiają się w nas powoli
sierpniowe trawy i drzewa
spojrzymy na nie jak na wypalający się lont


już właściwie nie ma mnie w Tobie
a jednak ciążę ci przy każdym kroku
światło chwytasz nadal
w cztery dłonie

jutro lżejsza już wstaniesz lub lekka
zostanie w tobie tylko mój dotyk
nie zdołasz go z siebie
wykarczować

bezradny patrzę jak wypala się
lont naszego czasu
nikim oprócz nas nie wstrząśnie
eksplozja ostatniego dnia


tylko w tobie i we mnie
zapala się ulice miasta
i znowu porosną szronem obce
oswojone przez nas przedmioty

ktoś będzie mówił coś do ciebie
ktoś będzie mówił coś do mnie
i my także będziemy wymawiali słowa
które były tylko twoje i moje

będziemy patrzyli jak
wykrwawiają się w nas powoli
sierpniowe trawy i drzewa
spojrzymy na nie jak na wypalający się lont


cukier i sól maja teraz dla mnie
jednakowy niesmak
promienie słońca
pachną niczym zmierzch

Biesiadne Krasnoludki

Opłotkami przez ogródek
idzie pierwszy krasnoludek.
- Dokąd idziesz mój malutki?
- Idę do swej krasnoludki.

Ref. Szabadabadaba szabada 3x
"Idę do swej krasnoludki"
Szabadabadaba szabada 3x
"Idę do swej krasnoludki"


Opłotkami (...)
idzie drugi krasnoludek (...)

Ref. (...)

Opłotkami (...)
idzie trzeci krasnoludek (...)

Ref. (...)

Opłotkami przez ogródek
wraca pierwszy krasnoludek.
- Skąd ty wracasz mój malutki?
- Wracam od swej krasnoludki.

Ref. (...)

Opłotkami (...)
wraca drugi krasnoludek (...)

Ref. (...)

Opłotkami przez ogródek
nie wraca trzeci krasnoludek.
- Gdzie się podział nasz malutki?
- Został u swej krasnoludki.

Ref. (...)

Top 10

W najszybszym czasie zrobię  Top 10 Muzyk może będą nowe a może będą się powtarzać , a może bendą nowe postaram się

Koń ,źrebakiem być

1.Pamiętasz stary koniu gdy źrebakiem
jeszcze byłeś .Hasałem całe życie miałem
co dziś mam ci wieś siebie i tę wieś.
Ref:Co mi tam zwaliłem konia z szczytu
Był to Koń , Koń ,Koń
2.Koń'u biegnij przez lasy i przez łąki
Byle był Koń , Koń ,Koń
Ref:Co mi tam zwaliłem konia z szczytu
Był to Koń , Koń ,Koń

Czerwone jabłuszko

Czerwone jabłuszko
Pokrojone na krzyż,
Czemu ty żandarmie,
Krzywo na mnie patrzysz?

Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
Złapią cię, dziewczyno,
Bo jesteś młodą.
Ty górala dasz, żeby nie wydał,
On górala weźmie
I ciebie wyda...

Idzie sobie panna
Ze szwabem pod rękę,
Bardzo z tego dumna,
Z getta ma sukienkę.
Za taką córeczkę
Jak ci nie wstyd, ojcze?
Nie wstyd, bo jak córka
Zrobił się volksdojczem.

Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
Przydasz się na szpicla,
Bo jesteś młodą.
Jak trzeba wydać, to wszystkich wydasz,
Ty mnie się przydasz,
Ja ci się przydam...

Złapali ją w bramie
Chłopcy z konspiracji,
Zgolili do skóry
Łeb wraz z ondulacją.
A jak nie pomogło,
Chłopcy nieśli kwiaty,
W jednej ręce róże,
W drugiej automaty.

Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
Zastrzelili pannę,
Choć była młodą,
Już dziś nie wyda, jutro nie wyda,
Na nic im się martwy
Szpicel nie przyda...

Do Roboty

1.Pewien raz żył sobie pewien człowiek
a na imię miał Gracjan
Ref: Do roboty ,Do roboty,Do roboty
Zostań dziś Pracocholikiem
2.Ginią plotki i kłopoty
będą plamy będą sztamy
Ruszaj do roboty Robotniku
Ref: Do roboty ,Do roboty,Do roboty
Zostań dziś Pracocholikiem

Podlaska

Cztery razy po dwa razy
osiem razy raz po raz o północy
ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz
Wszyscy wiedzą że Podlaska to najlepsza Kiełbaska
Od Schielego do Podmiata
Wszyscy wiedzą że Podlaska to najlepsza Kiełbaska
Bo Podlaska to sprzęt Sportowy
Wszyscy równo ją wciągają
Czasem z chlebem lub bez chleba
i z musztardą kiedy trzeba
można też keczupu dać
Jak kto lubi Kurwa mać

Piosenka Wyborcza

Pierdziel czeka was ponury 
oj da na ojczyzno kochana
Ale sie bawiłem ale sie spieniłem
Fajnie se tańczyłem fajnie sie bawiłem
Ale sie bawiłem ale sie spieniłem
No i stół rozwaliłem 
Wołają na mnie Big Bic dla przyjaciuł 
Wielki Bic

Wybierz mnie na Prezydenta

Kiełebasa browar ryk i inne towary ja to wam dam
Tylko mnie wybierz na Prezydenta
Każdy bendzię miał co tylko będzie chciał
Tylko mnie wybierz na Prezydenta
Ja obiecuje wam ,Ja obiecuje wam,Ja obiecuje wam
Ja obiecuje wam,Ja obiecuje wam
Ja obiecuje wam,
Tralalallaallaaa

Pytanie

Jak wiecie na blogu można zadawać pytania to ja zadam i proszę odpowiadać w komentarzach.

1.Czy słuchałeś\aś Big Bic'a

2.Czy znasz Big Bic'a

3.Czy lubisz Big Bic'a

KONIEC Pytan !!!

MastDeMusic

Że muzyka nasza bez wartości jest,
Że zdania wyśpiewane mają głupią treśc,
Lecz kiedy na imprezach spędzają czas,
Słuchają naszej muzy, słuchają nas.
Śpiewają nasze teksty, nie mylą się,
Skąd je dokładnie znają, to zadziwia mnie,
Krótka odpowiedź na pytanie głupie,
Masz ukryty he... i tak mamy głęboko...

Lajkować

Kto da lubię to lub doda komentarz bęndzie sławny w przyszłości jak Ja!!!!!!!!!!

Pedalska Dupa


Ale cyrk, kurwa mać, dupy znów trzeba dać, taki już dupy los, że sie jebie dzień i noc.
Szkoda słów, wierzcie mi, chociaż szybko płyną dni, zawsze gdy chce sie srać dupy znów trzeba dać.
Można być skurwysynem, masohistą i złodziejem ale biedna twoja dupa jeśli kurwa jesteś gejem.
Gej gejowi nie popuści nawet gdy się w kichę spuści, będzie stała jego pała, taki żywot jest pedała.

Jebliwe sraczki i kurwa pięcioraczki,
śliczne mundurki i wyjebane dziurki,
pełna bajera, ale się skórka ściera,
laska czerwona już wchodzi do kondona,
na dupę parcie i zajebiste tarcie.
Pedalska duma, znów kurwa śmierdzi guma,
na razie spoko i kurwa chujem w oko i już się rucho,
urwane ucho.

Ale cyrk kurna mać, spermę znów trzeba lać, majtki w dół i do góry, wyjebiemy wszystkie dziury.
Hejże ha, hejże siup, wyjebiemy tysiąc dup, w rytmie disco albo walca przy użyciu kurwa palca.
Zadupcymy sobie gdzieś, wyjebiemy całą wieś, i sołtysa, i wujenkę wydupcymy chujem w rękę.
Hejże hop, hejże ha, już sie kutas w dupe pcha, jaja biją jak dzwony i pękają kondony.

Jebliwe sraczki i kurwa pięcioraczki,
śliczne mundurki i wyjebane dziurki,
pełna bajera, ale się skórka ściera,
laska czerwona już wchodzi do kondona,
na dupę parcie i zajebiste tarcie.
Pedalska duma, znów kurwa śmierdzi guma,
na razie spoko i kurwa chujem w oko i już się rucho,
urwane ucho.

Nie ma jak pedalski ród, kiedy czuje chuja głód, wtedy dupie nie popuści,nawet jak sie kutas spuści.
Liże ich dupcy wciąż, jako mąż i nie mąż, jego dupa jak ta hadra już podobna jest do wiadra.

Można być skurwysynem, i sadystą, i złodziejem ale biedna twoja dupa jeśli kurwa jesteś gejem.
Ale cyrk, kurwa mać, dupy znów trzeba dać ,majtki w dół i do góry, wyjebiemy wszystkie dziury.

Opowieść

No i krótka opowieść z życia mego :
Sława robi swoje gdy pokaże się w
miejscu publicznym np(szkoła ,Na mieście
,itp) Zaważam tłumu fanek oraz Gracjana
mojego osobistego ochroniarza .

Disco Polo


1. Na zabawę w sobotnią noc przyszła ubrana jak-
by ją obesrał ptak.
Bluzka pożółkła jej jak mocz, włosy tłuste jak chuj
co to za kurwa strój?

ref. Nieudany balet, nie pojebałem wcale,
czerwone majtki całe w kale
po nocach mi się śnią, straszny swąd.

2. Myślę sobie: a, co mi tam? Gorsze pasztety znam,
porucham, pam-param.
Ona myśli, że gwiazdą jest, choć z dupy wali jej fest
pokażę, że mam gest.

ref. Nieudany balet, nie pojebałem wcale,
czerwone majtki całe w kale
po nocach mi się śnią, straszny swąd.

3. W końcu w krzaki wjebałem ją, już chcę podawać lód,
gdy nagle poczułem smród.
Szukam, skąd zajebało tak, czuję swąd starych srak,
wiem już, że to zły znak

ref. Nieudany balet, nie pojebałem wcale,
czerwone majtki całe w kale
po nocach mi się śnią, straszny swąd.

Drobny kabarecik 2

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę.
- Tutaj? Jesteś nienormalny.
- No, tak szybciutko, nic się nie stanie.
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna.
- Ale to tylko laska, nic więcej, kobieto.
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził.
- No dawaj nie bądź taka.
- Powiedziałam Ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest k**wa 3 rano!

Drobny kabarecik

Jest konkurs kto najdłużej wytrzyma pod wodą.
Zgłosiło się trzech mężczyzn.
Mówi pierwszy:
- Eeee... ja to wytrzymam ponad godzinę.
Drugi na to:
- A ja drogi kolego co najmniej trzy godziny, bo jestem zawodowym nurkiem.
Na to trzeci:
- A ja to dłużej niż minutę to se nie posiedzę, bo się dla jaj zgłosiłem.
Pierwszy zawodnik nieoczekiwanie wypłynął po 5 minutach.
Komisja pyta:
- A co to się stało, mówił pan, że godzinę wytrzyma?
- A daj pan spokój z wprawy wyszedłem.
Drugi zawodnik wypłynął po 30 min.
- Co się stało? W panu cała nadzieja była zawodowy nurek i co?
- A daj pan spokój. Przeceniłem swoje możliwości.
Trzeci najbardziej słaby zawodnik jak wskoczył tak mija godzina, dwie wypływa po trzech godzinach.
Komisja w szoku.
- Jak pan to zrobił??
- k**wa nie wiem, musiałem o coś gaciami zahaczyć!

Czaszka

Peka mi czaszka, w zoladku mam mul
Jak wszystkie scieki tego swiata
Wstac nie mam sily
Nie moge juz spac
Po urodzinach mego brata
MIETEK!
Wypiles, Mietek,
Za duzo o jedna sete!
Otwieram jedno oko - kluje mnie piach
Otwieram drugie - mam to samo
Zamknac nie moge - czuje potworny strach
Cialo sie zlepia z pizama
MIETEK!
Wypiles, Mietek,
Za duzo o jedna sete!
Mam popekane wargi - nie czuje nic
Wlewajac w gardlo wiadro wody
Zachodz sloneczko - niech skonczy sie dzien
Jutro na pewno bede zdrowy
MIETEK!
Wypiles, Mietek,

Za duzo o jedna sete!

Siwers

Już jak byłem dzieckiem przesiąknąłem dźwiękiem
w brzuchu mamy kopałem,gdy słyszałem bang bang,
w domu sprzęt itt,stereo nie mono,skąd poszła bajka,że dźwięk ? kimono,miałem wtedy 4 moze 5 latek i juz moje kawały szarpały nerwy sąsiadek,dziś mi gra rap w glowie 24 h,
puszczam w obieg przekaz dźwiękiem zawarty w mowie,z grupą w zmowie,produkuje hity,wiesz to Wa-Wa 2005 i słyszysz the best of Bez Cenzury,JWP,Mercedresu,z czystej pasji,a nie węsząc z interesów

Ref:
Bez Cenzury teraz każdy wszędzie
Wszytkie miasta przesiąknięte dźwiękiem
Mercedresu teraz na moim sprzęcie
Cała Polska Przesiąknięta dźwiękiem /x2

Łysol:
Nieważne jaka pora dnia,roku czy życia,wciąż gra dobra płyta,z nią z klasyka wypas,nie przestaje liczyć czas,
gdy towarzyszy mi dźwięk z głośnika,dobry berbel,bas.werbel
volum ? dasz na max i klika,w której nagrywamy,zaświadczam odlot masz gwarantowany,to akcja rozpowszechnić sol,tak,aby
każde miasto przesiąkło nim na wskroś,i nie ma temu stop
z anteny zdejmuj pop i wrzucaj dobrą nutę,tak żeby wdechy ludziom trzęsły subufor,zresztą sam to stestuj,a przesiąkniesz dźwiękiem jak BC,JWP i Mercedresu.Pozdro Wielkie.

Ref:
Bez Cenzury teraz każdy wszędzie
Wszytkie miasta przesiąknięte dźwiękiem
Mercedresu teraz na moim sprzęcie
Cała Polska Przesiąknięta dźwiękiem /x2

Muzyka i myyy,My i muzyka,jebać przekaz nocnej ciszy,
musisz wiedzieć kto nas zna ten na to liczy,JWP wrógów melomani niszczy,gra do granic twej wytrzymałości,decybele w chuj ilości dla najdroższych memu sercu,znów wysyłam kilka wersów,nie dla sosów,audiobet czy merców,mój rym w audio klepie lepiej od pompersów,do bitów morderców,przesiąknięci dźwiękiem,przy tym wszyscy leszcze
ogarnięci lękiem,Bez Cenzury,JWP,ta pieśń nie pęknie.


Ref:
Bez Cenzury teraz każdy wszędzie
Wszytkie miasta przesiąknięte dźwiękiem
? teraz na moim sprzęcie
Cała Polska Przesiąknięta dźwiękiem /x2



Moje drugie imię to decybel,przesiąknięty dźwiękiem Siwy-Siwers,Bez Cenzury rozkreśl to na cały zicher,hałas,huk,harmider,dla was grubas,killerbit i wers,
każdy to majstersztyk,nie obliczalny syf,ekstremalny gdy,
wypierdalam membrany,a sąsiadom z przerażenia zakładają kaftany/to,to/ muzyczny krawiec szyje nowe podkłady
98 weszło w nawyk/ bo,bo / Małolat z koleżkami zaczął
rzeźnię z samplami,non stop/tym/ tym przesiąkamy.

Ref:
Bez Cenzury teraz każdy wszędzie
Wszytkie miasta przesiąknięte dźwiękiem
Mercedresu teraz na moim sprzęcie
Cała Polska Przesiąknięta dźwiękiem /x2

Mercedesu:
Przesiąknięty dźwiękiem jak mój pokój dymem,zrozumiałem
z wiekiem że się taki urodziłem,pierwsze audio grundig i
słuchało się wszystkiego,później z dźwięków dżungli wyłowiłem coś dobrego,z tego dalej ewolucja manier,
szukania nuty co aż daje po plerach ciarek,mało stale
uzależniony już na amen,wsłuchany w głębię dźwięków jak najdroższy diament.

Ref:
Bez Cenzury teraz każdy wszędzie
Wszytkie miasta przesiąknięte dźwiękiem
Mercedresu teraz na moim sprzęcie
Cała Polska Przesiąknięta dźwiękiem /x2

Szmal

A ja robię ten szmal, mam tu muzę, mam tu bal
Bo przyjemne z pożytecznym łączę, zarabiam szmal
Co weekend jest robota, jest gołda, jest pokaz
Jest pełna sala ludzi, to fani nie hołota
Jest ochota na to wszystko, by dać z siebie wszystko
To show jest od artystów rysiowego pokroju
Fan zmiennych nastrojów nie zawodzi na mic'u
Klasyczny syf jak Warren w erze G-funku
Pieniądze robię choć nie tyram w mennicy
Nie wyrodnicy, showmani, nie męczennicy
Łatwy szmal to to nie jest, często duże ciśnienie
Bo to ciężki kawał chleba, ta, jedziemy w teren
Bus, stacja, hotel, backstage, potem bankiet
Wychylam szklankę, łapię pion i razem z Darkiem
Czas tu na akcje, atakuję lewą flankę
Scena jest moja, operuję dzisiaj crunkiem


W pizdu siana wyjebuję co dzień na melanżach
Później je kołuje to do siebie ma ta branża
Gonię stówki, zbieram długi to jest moja gaża
Siedzieć na etatach za długo mi się nie zdarza
Ale show-biznes to prawdziwy hajs
Nadszedł teraz dla nas czas, żeby robić go na max
Nie którzy mówią, że siana z rapu brak
Rychu, Peja i PTP my zrobimy to tak

PTP, Rychu P, nie do wyjebania gang
'08 projektami rozjebiemy bank
Po godzinach pracy wrzucam zwrotę potem takt
Leję łychę potem track, zrobię siano jak Slin Da
Wsiadam w gablotę, na boku liczę flotę
Nie starczy mi na potem, trza zarobić grubszą kwotę
Jadę i już dzwonię, tam odzywa się abonent
Szybka chwila na stronie to szmal zarobiony w moment

(Właśnie tak) właśnie tak robię szmal, właśnie tak
Robię szmal właśnie tak, właśnie tak, kurwa, tak, tak
Właśnie tak robię szmal, właśnie tak
Robię szmal właśnie tak, właśnie tak, kurwa, tak, tak

Harówka w studio, ja uwielbiam takie gówno
Czysta przyjemność, kleję wersy pracą żmudną
Możesz to nazwać, ja wolę inny wariant
Takie rap sesje dla mnie są jak fajrant
Żadna robota, to nawyk, to pokaz
Na co dzisiaj mnie stać, wszystko si nie na opak
Nie zgubić się w tym chłopak, bo ponownie zgarnę kwotę
Za kolejny rymów notes dadzą wysoką notę
W kolorowej prasie raczej tam się nie pojawię
Raczej wsiądę w pociąg i odwiedzę Jacka Cabę
Szmal do zarobienia, jak go zrobić? prosta sprawa
Spisać swe przeżycia potem nagrać, nie zaprawiam
A gdy ludzie ci uwierzą wtedy kupią, pokochają
Bo to właśnie dzięki wam tacy jak ja szmal zbierają
Właśnie tak, tak, właśnie, tak tak
Właśnie tak, właśnie tak, kurwa, tak, tak

Wiesz jak wypadasz z obiegu Rea wchodzi ci na konto
To nie gramy w to dla syfu, tylko miejski styl non-stop
Ciężki tryb nocą i znowu płynie hajs
Tu przy barze płonie hajs i zamienia się [?]
Żeby tu osiągnąć cel musisz mieć charakter chłopak
Pośród takich, którzy Jack'a Daniel'sa walą jak browar
Pośród tych, dla których słowo Holandia to najpierw koka
I choć życie mam na kredyt to przeżywam je sam zobacz, ej
[tylko tekstyhh.pl]
Nie mam hajsu z rapu chociaż robię go od lat
Dla jednych to jest gówno, a dla mnie cały świat
Jak przyjdzie na to pora, będzie z tego kasiora
Na razie się chill'uję i skręcam se gibona
Zapierdalam cały dzień żeby jakoś wyżyć
Chociaż można tutaj zawsze na lewiznę liczyć
I przyjemne z pożytecznym łączę - muzyka i skręty
Choć to drugie daje siana więcej niż pierwsze niestety

Ja robię, ja robię ja robię robię ten hajs
Hajs, pieprzony szmal, szmal za który potem mam balet
Czasami balet trwa dniami, a wódka płynie litrami
Czasami razem z ziomami spalamy kilogramami
Myślisz, że mam hajsu z rapu, zejdź na ziemię chłopaku
Myślisz, że mam gablotę, te za koncertową flotę, ee
Chciałbyś mieć to co ja, weź idź i zapracuj
Zaczynałem od zera, więc teraz kurwa nie pajacuj

(Właśnie tak) właśnie tak, tak, robię szmal, szmal
Robię szmal i właśnie tak, właśnie tak, kurwa, tak, tak
Robię szmal właśnie tak, tak, robię szmal i właśnie tak
Robię szmal, szmal i właśnie tak, właśnie tak, kurwa, tak, tak
Robię szmal właśnie tak, tak, robię szmal i właśnie tak
Robię szmal, szmal i właśnie tak, właśnie tak, kurwa, tak, tak
Robię szmal właśnie tak, tak, robię szmal i właśnie tak

Robię szmal, szmal i właśnie tak, właśnie tak, kurwa, tak, tak

Mówiłaś


Mówiłaś mi, że mam się zmienić,
Lecz jak to zrobić gdy od lat sami jesteśmy w sobie uwięzieni,
Komu mam wierzyć, co nazwać zaufaniem,
Czym jest - honor, szacunek, duma, prawda ponad prawem,
Nasza, Wieża Babel, problemów Himalaje,
Hipokryzja co nam żyć bez systemu nie daje,
Witaj w teatrze lalek - elita w pierwszych rzędach,
Choć wiedzę to my mamy, ale w cudzych rękach,
Prawda `debeściak`, ty o tym wiesz najlepiej:
Głupoty to tu możesz kupić nawet jak chcesz w sklepie,
Sprzedawca Cię poklepie po ramieniu, bo ty płacisz,
Jak chcesz mamy w promocji tu kopa w dupę gratis ( ał ).

Mówiłaś mi o marnotrawstwie -
A żebym patrząc w talerz miał w myślach Somalię - zawsze,
Jest ktoś to pragnie tego bardziej, od Ciebie,
Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie...


Ile deszczu musi spaść, by brat oczyścić Ziemię,
Ile wersów musisz znać, by raz spojrzeć na siebie,
Ile grzechów kusi nas, by świat spełnił marzenie,
Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie...

Ile deszczu musi spaść, by brat oczyścić Ziemię,
Ile wersów musisz znać, by raz spojrzeć na siebie,
Ile grzechów kusi nas, by świat spełnił marzenie,
Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie.


Mówiłaś mi bym przestał palić ( hę ),
Że za dużo śpię, a w modzie energia na fali,
I wszystko sięga granic nawet styl życia - jak mój,
Wybacz nie chcę być inny, by iść po omacku,
Mikrofon jak harpun, choć fach mój - producent,
Nie mówmy o blasku, bo brak tu go w sztuce,
Póki co wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo,
Choć czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo,

Gdzie kłamca i szyderstwo,
Mówiłaś mi, że takim wszystko jedno,
Ból, gniew, agresja, ja wiem zazwyczaj - dobro przyciąga przeciwieństwa,
Tak wygląda ta Mekka, ludzkich obyczajów wad,
To nieprawda, że ludzie lubią z tego kraju kraść,
Żaden strach nie zatrzyma tego co mamy w umysłach,
To nasz fach, pierdol niemoc nie trzeba magistra,
Bo żadna szkoła wyższa nie da tyle dla Ciebie,
Ile spragnionym szczęścia jedna chmura na niebie,
Ile wersów musisz znać, by raz spojrzeć na siebie,
Ile grzechów kusi nas, by świat spełnił marzenie,
Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie...


Ile deszczu musi spaść, by brat oczyścić Ziemię,
Ile wersów musisz znać, by raz spojrzeć na siebie,
Ile grzechów kusi nas, by świat spełnił marzenie,
Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie.

Piosenka o Gracjanie


1.Bo Gracjan to jest goryl
spytajcie się go po drzewach sobie lata jakby był w zoo.
Ref: A jak widzisz Gracjana jak po drzewach skacze
weś daj mu banana więcej nie poskacze.
2.Każdy wie że Gracjan Małego ma!!!
bo sobie go robili na gorylich pchłach
Ref: A jak widzisz Gracjana jak po drzewach skacze
weś daj mu banana więcej nie poskacze.
3.Morał w tej piosence taki dzisiaj jest
dzisiaj patrz chłopie gdzie ruchasz bo jak nie to
nic nie uda się tak jak Gracjan
Ref: A jak widzisz Gracjana jak po drzewach skacze
weś daj mu banana więcej nie poskacze.

środa, 18 grudnia 2013

Komunikat

Dlatego że zbliża się Weekend napisze swój utwór z akcentem artysty

Podwujne Państwo


Ideologia prosta, to biedne państwo,
Nie mówcie o kosztach, nagrajcie śmiecia.
Chuj, że słaby klip, ale że sie nie sprzeda.
I rapu nie sprzedasz, bo i tak będzie pirat.
Polski rap-słuchacz woli spalić gipsztyla.
Sie dziwisz, że co kolejna płyta to gówno.
A nie było nawet hajsu na porządne studio.
O! O! O! O!

Ref: Hulla halla przez to miasto,
Chuja lala bierze w gardło,
Halla Alla czas na orient.
Ja wam Kurwa dam co modne.
Heja humi kręć gipsztyla.
Elo elo wyziąć ziupa,
Cztery łapy, jajka dwa.
Morda psie, psie klaszcz !

2. Teraz jedni z drugich chcą zrobić osła,
a remix zrobi ten, hajs na wioskach.
I znów żałuję, ze nie mam ostrza,
jak gnój mnie rwie na hip-hopowca.
Ból beztroska, burdel po polsku.
Rap robi za kurwę, raperzy za alfonsów.
Wjezdżają bez wosku se w dupe w wywiadach,
a nóż by wbili jakby była odwaga.
Taka mała gromada, wzajemnej adoracji,
pieprzę twój album gdzie kontrakt ma smarki,
gdzie konta to banki mają wasze NIBYLA.
Każdy wie, ze słuchacz woli spalić gipsztyla.
Nie wiedzą w co wierzyć, ja się nie dziwię,
Jak już piąty raper sam zmienił religię (allah)
A gdy im śmignie logo sponsora,
wyjebie wszystkie płyty swego idola.
Weź, bo skonam, synku nie wkurwiaj,
Skąd się wzięła forsa, żebyś mógł nas słuchać?
Wolisz ściągnąć bucha? To Elo lub Heja,
ale wiesz my też chcemy miec na ten melanż.

Ref: Hulla halla przez to miasto,
Chuja lala bierze w gardło,
Halla Alla czas na orient.
Ja wam Kurwa dam co modne.
Heja humi kręć gipsztyla.
Elo elo wyziąć ziupa,
Cztery łapy, jajka dwa.
Morda psie, klaszcz !

3. Teraz w pierwszej osobie mam dziś w dupie nararcję,
mam w dupie co powiesz,
mam w dupie tą branżę.
Dissuj spekulacje,
to Dis nie spekuluj.
Ja robie rap, a ty Flinston co robisz chuju?
I ty drogi królu nie wymawiam trzech liter.
Nie pierdol Bujakiewicz, weź się do nagrywek!
Weź te mordy parszywe, usadzone na lisach,
bo znów włączam Vive jak nie mogę się wysrać.
Znów jakaś dziwka, jak pies za hajsem,
Bierzmy go Camey, bo zrobi z niego zsiadłe.
Zrobione przez słuchawkę, docelowo na dzwonek,
Znów w pierwszej osobie, ja te hity pierdole.
Bo nadejdzie koniec, teraz jestem wulgarna,
Niektóre mordy w biznesie to jak pornografia,
Jeśli trafia się panszlajn, gdzie rzucą podwójnym.
Nagroda publiczności, bo mają w chuj kumpli.
Za kurwy, co ukradły hip-hop znalazłam.
Nie było to trudne, gra ich każda stacja.
Staje się nudne, nawijanie wciąż o nich.
Ale, muszę ich wspomnieć by znaleźć sponsoring.

Ref: Hulla halla przez to miasto,
Chuja lala bierze w gardło,
Halla Alla czas na orient.
Ja wam Kurwa dam co modne.
Heja humi kręć gipsztyla.
Elo elo wyziąć ziupa,
Cztery łapy, jajka dwa.
Morda psie, klaszcz !

Wudowua 2005,
podpisuję się pod każdym słowem.
Każdym...

MoonLight

  1. I.
  2. Jeden z wielu to nie Ty.
  3. Ale jesteś jednym z Nas i..
  4. Masz marzenia, swoje sny,
  5. I muzykę Swoją masz na każdy dzień.
  6. I dlatego się postaraj,
  7. A najlepsze przyjdzie zaraz.
  8. I odszukaj w Sobie- ten najlepszy, najwłaściwszy rytm.
  9. Czasem wątpisz, szukasz dróg..
  10. Chciałbyś w końcu mieć Swój cel, też.
  11. Za daleko patrzysz znów..
  12. To co ważne- blisko Ciebie przecież jest...
  13. Hey.. Nie jesteś sam, kiedy wali się świat- jak z kart,
  14. Bo mamy ludzi, oni dają nam pion.
  15. To nie błąd, gdy upadasz- nie wszystko trawi ogień,
  16. Jak Feniks stań i odnajdź drogę.. !




  17. Ref.:


  18. Będziesz z Nami zawsze, jeśli tylko pragniesz-
  19. Możesz mieć naprawdę wszystko, czego chcesz...
  20. Zawsze jesteś z Nami, chociaż się nie znamy-
  21. To dźwiękami łączy Nas MUZYKI MOC !


II.
Możesz teraz odkryć świat..
I dla Siebie wybrać drogę.
Mmm.. Już nie będziesz nigdy sam,
Zawsze blisko Siebie kogoś dobrze mieć.
I dlatego się postaraj,
A najlepsze przyjdzie zaraz.
I odszukaj w Sobie- ten najlepszy, najwłaściwszy rytm.
Sobą jest najlepiej być,
Nie znać niepotrzebnych granic...
I nauczyć się tak żyć-
Żeby z głową podniesioną zawsze iść.
Kiedy świat paletą barw szarych,
Na pierwszym planie Ty..
Znam ten ból, kiedy toniesz i w łzy..
To na full robię sprzęt, beat i bass- kocham dźwięk..
Płynie nuta, aż po butach- czuję falę i wiem, że wygrywam...


Ref.:

Będziesz z Nami zawsze, jeśli tylko pragniesz-
Możesz mieć naprawdę wszystko, czego chcesz...
Zawsze jesteś z Nami, chociaż się nie znamy-
To dźwiękami łączy Nas MUZYKI MOC !


Uuuuauuuuauuuuuuuuu.....Ooooohoooooooooooo....

I każdego dnia, pytam gdzie jesteś ,a Ty-
Od zawsze z nami.. Przed oczami chwilę najlepsze.
Ubiera się je w słowa i dźwięki..
A Ty dajesz natchnienie, wiesz- dobrze, że jesteś- dzięki.

Aaaaaa....Uuuuuuuuuuu...

Ref.:

Będziesz z Nami zawsze, jeśli tylko pragniesz-
Możesz mieć naprawdę wszystko, czego chcesz...
Zawsze jesteś z Nami, chociaż się nie znamy-
To dźwiękami łączy Nas MUZYKI MOC !

Będziesz z Nami zawsze, jeśli tylko pragniesz-
Możesz mieć naprawdę wszystko, czego chcesz...
Zawsze jesteś z Nami, chociaż się nie znamy-
To dźwiękami łączy Nas MUZYKI MOC.. !

My Music World

To Ty zwabiłaś go do swojego
buduaru
to ty tańczyłaś tak przed nim naga
noce całe
to ty nazwałaś sen jawą
a złudzenia prawdą
to ty na oczy mu założyłaś
szarfę czarną

przeklinam cię za to teraz
przeklinam cię za to
przeklinam cię za to teraz
przeklinam cię za to

to ty krucjaty dziecięce robisz
po to tylko
by w krwi zatrutej ich obmyć
swoją twarz ohydną

przeklinam cię za to teraz
przeklinam cię za to
przeklinam cię za to teraz
przeklinam cię za to

nie pojechałem na ten pogrzeb
był grudzień ciemny
kartkę z twym wyrokiem
znalazłem w sieni
tuż przed nowym rokiem
bez telefonów

pisano świadectwo zgonu
pisano świadectwo zgonu
pisano świadectwo zgonu

ja wiem - potrafisz być czasem
niewymownie piękna
mi też wycałowywałaś nieraz
z pasją ręce
sam wiem jak łatwo otwierać nieraz
wieko trumny
i chcieć najgorszych w świecie rzeczy
doznać dumnie

przeklinam cię za to teraz
przeklinam cię za to
za śmierć mego przyjaciela
przeklinam cię za to

nie pojechałem na ten pogrzeb
był grudzień ciemny
kartkę z twym wyrokiem
znalazłem w sieni
tuż przed nowym rokiem
bez telefonów

Mój Kolega

http://www.youtube.com/watch?v=ZQHU1OHcFBo

wtorek, 17 grudnia 2013

Słaba Nutka

Nie moge sie powstrzzmac slaba nuta ale jest!!!!!!!!!!
Tuni, ty jesteś gówno nie żyd
-A Ty kurwa jesteś gówno nie arab
-A Ty się pierdol
-To chodź na kebaba
-dobra...

To DGE! Dj tuniziano!
Jak mam nie przeklinać? To DGE skurwysyny
Hajs omotał ten świat jak pierdolony zwój grubej liny
Wale znów z grubej rury, chuj nie perfumy
Maluchy czują smród super fury
Mówi Bóg uwertury Piotr "Gural" Górny
Pompuje rap brudny i chuj wam w dupy kurwy
Widzisz te ruchy żuchwy, z lufy buchy buchy
Zuchy bez podpuchy znów robią ruchy
Miałem w domu karaluchy jak Włodi, dziś mam kupę hajsu
Milion szajsu, Ty wciąż szukasz winowajców!
Wyga rapu robi wygar na tracku, ciągle śmiga rap tu
Po sieci śle milion gigabajtów
Zróbcie hałas, na dwa i na raz
Tuni! I "NasGuralAz" dajcie hajs mu zaraz
Wreszcie mam swój garaż i mam swój taras
Robie łyk łyk łyk ginu i nastuk na raz
Ciągle mam swój balast, wciąż rap kocham
Wciąż na misji jak kawalarz Zohan
Z podziemi jak kanalarz Socha
Dla mnie radocha to bajera jak katana ostra!
Prosta, co sieje postrach jak La Coka Nostra
Twoja żałosna, zazdrosna postawa
To nie jest Polak, to biały murzyn, on nie ma prawa!
To mnie napawa jeszcze większą dumą
Wiesz o czym w trawie piszczy? Wiem o czym wierzby szumią
Zobacz, dziś robię mixtejpy dla ludzi
Jeszcze jedno, rapowanie rąk nie brudzi
Wątpliwości budzi, ludzi brak zrozumienia
Tłumaczony stanem konieczności stopień upodlenia
W dawnych czasach, słuchałem Nasa, ja i kilku gości
Mieliśmy nowojorski stan świadomości
Życie było dziwką, ale świat był nasz
Niedługo przed tym, zanim przyszła koka i hasz
Pokaż twarz, jak ją masz, miałem uliczne sny
Gdybym to ja kręcił światem to by nie zszedł na psy
Nie wiem jak Ty, nie wiem jak ci ludzie na fejsie
Przysługa za przysługę uczył Nas ze Scarfacem
Pieniądze to dziwka, taki wtedy był mój styl
Chuj w gusty, hip hop zmarł w 2006
Mikrofon czek mikro-mikrofon czeka
Jak Gil Scott Heron składam części człowieka
Jak AZ co mówił ludziom zrób, lub zgiń
On tak mówić mógł, miał przed sobą 9 żyć
Chce mi się pić, zgarniam teraz cash i szlus
Na produkcji plus to wszystko jazz i blues
Weź poczekaj chwile, liczą się skille
Mamy swoją wille, Ty masz tylko piętę jak Achilles
I rozkminy debilne, niestabilne, nierealne
Wyciągasz wnioski zbyt banalne, w skutkach fatalne
Nieobliczalne, te legendarne, nielegalne rapu wylęgarnie dziś
Hotele fajne, w nich walne narady
Znów zdalne roszady, żaden klaun nie da rady
Mamy nagłe napady weny, ten track tniemy
Który cechuje brak tremy i brak ściemy
I hajs niemy, niby poważanie mamy
I niby wiemy, niby, że coś z tego mamy
Niby niby wiemy, nie upadniemy, nie zegniemy karku
Po zmroku, lecimy w każdym zakamarku
Chodź nie mamy zegarków za dwadzieścia koła
Mamy ten rap swój, to najważniejsza jest szkoła
To rejs dookoła rapu, w cztery minuty, mam siedmiomilowe buty
Gram przez myślowe skróty, gram bez podpuchy sztuki
Rym, farby, bit sztalugi
Jak Man Ten tańczę podwórkowe boogie
Narkotykowe długi, wjebały kilku kumpli
W te ujadanie kundli, tak bywa w dżungli
Mam w głowie bank sampli i w uszach szum winyli
Pierwsza część homilii w super willi.

"cuty"

 Taka tam nuta na dzis!!!!!!!!!!!!!
Posłuchaj synu, tato ci opowie, jak na Jackowie stawiał pierwsze kroki 
Pulaski-Milwaukee, dolar na farta, stare adidasy i kurtka wytarta 
W portfelu magiczna "zielona karta" bez języka naprawdę niewiele warta 
Oto Ameryka, droga otwarta, gazeta w łapie, na pracę polowanie, 
Wynajęte tanie byle jakie mieszkanie, kakrocie na ścianie, za nią Meksykanie, 
Głośne stękanie, noce nieprzespane, telefony do domu godziny przegadane, 
listy i zdjęcia, oczy zapłakane, trudne pytania ciągle te same - jak mi tu jest, wrócę czy zostanę... 

Nie zapomnij, skąd tutaj przybyłem, 
nie zapomnij, gdzie się urodziłem, 
bo w pamięci jest siła zaklęta, 
więc pamiętaj synu mój...

Posłuchaj synu, tato ci opowie, jak na Jackowie stawiał pierwsze kroki 
Belmont-Milwaukee okolica znana, na stacji ściana płaczu, ściana prawd, 
każdego rana objawienia pora zbawiciela-kontraktora. 
Wysoko na dachu robota fatalna, u rodaka zwykle stawka minimalna 
Brutalna nauka w nowej życia szkole, bumy na ławkach utytłane w smole 
Z naklejkami "made in Poland" na czole, żałosne realia i smutne spojrzenia sprzątaczek wysiadających z vana. 
Wiedziałem, za darmo nic tu nie ma. 
Trudne pytania, ciągle te same - wrócę czy zostanę...

Nie zapomnij, skąd tutaj przybyłem, 
nie zapomnij, gdzie się urodziłem, 
bo w pamięci jest siła zaklęta, 
więc pamiętaj synu mój... 
O kolorach białym i czerwonym, 
o symbolach orła i korony, 
bo w pamięci jest siła zaklęta, 
więc pamiętaj synu mój..

Posłuchaj synu, tato ci opowie, jak na Jackowie stawiał pierwsze kroki 
Diversey-Milwaukee, pojedynki gangów, na murach graffiti w polonijnym slangu dragi na ulicy,
wiara naćpana, oto Ameryka jak namalowana. 
Z rana w niedzielę do Boga polskiego, do świętego Jacka patrona naszego. 
Smutne urodziny i samotne święta, długie rozmyślania tęsknota przeklęta, 
Listy z domu pytania te same - wrócę czy zostanę...

Pryzgotowalem drobnom kolende

1. Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem
wesoła nowina,
że Panna czysta, że Panna czysta
porodziła Syna.

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.

2. Maryja Panna, Maryja Panna
Dzieciątko piastuje,
i Józef Święty, i Józef Święty
Ono pielęgnuje.

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.

3. Choć w stajeneczce, choć w stajeneczce
Panna syna rodzi
Przecież On wkrótce, przecież On wkrótce
ludzi oswobodzi

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.

4. I Trzej Królowie, i Trzej Królowie
od wschodu przybyli
I dary Panu, i dary Panu
kosztowne złożyli

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.

5. Pójdźmy też i my, pójdźmy też i my
przywitać Jezusa
Króla nad królmi, Króla nad królmi
uwielbić Chrystusa

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.

6. Bądźże pochwalon, bądźże pochwalon
dziś, nasz wieczny Panie
Któryś złożony, któryś złożony
na zielonym sianie

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.

7. Bądź pozdrowiony, bądź pozdrowiony
Boże nieskończony
Wsławimy Ciebie, wsławimy Ciebie,
Jezu niezmierzony

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.


No wiec trzeba zaczonc spiewac ale od jutra !!!
Nie chce sie przechwalac ale muj menager to Eminem
A zaszalem sobie  wygralem sobie taki puchar


Jestem sławny ze swoich piosenek .Miałem zaszczyt pojechać na koncert.Jeśli weszłeś mojego bloga no to już nie wyjdziesz .